• Wspomnienie....
          • Wspomnienie....

            07.02.2021

            Co w takim dniu napisać …… Żadne słowa nie opiszą smutku, który ogarnął nasze serca. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego co czujemy, jaka pustka powstała. Odszedł od nas człowiek niezwykły – intelektualista, nauczyciel życia, wychowawca pokoleń, dyrektor, tata i dziadek. Tak trudno uwierzyć, że Cię nie ma, że to koniec Twojej pięknej historii, że opuściłeś Swoją ukochaną Arkonę. Poświęciłeś jej całe życie. Na zgliszczach, od podstaw zbudowałeś najpiękniejszą szkołę. Zostawiasz nas samych. Choć odszedłeś to pozostawiłeś tu Swoje serce. Każde drzewo, kwiaty które posadziłeś i pielęgnowałeś, każdy kamień, każda sala będzie przypominać jak drogie było Ci to miejsce.

                     Byłeś mi największym mentorem i krytycznym przyjacielem. To Ty pokazałeś i uczyłeś mnie szczytnego celu zawodu nauczyciela. Mogłam zawsze na Ciebie liczyć. Byłeś człowiekiem niezwykłym, a Twoja niezwykłość przejawiała się każdego dnia, z ogromną wiedzą i pedagogicznym doświadczeniem. Twoje szalone pomysły, które mogłoby się wydawać z wiekiem będą mniejsze. Nie lekceważyłeś moich porażek, traktując je jak wspólną szkołę życia. Potrafiłeś docenić sukcesy i osiągnięcia, wesprzeć dobrym słowem, umiałeś dzielić ze mną radości i smutki. Byłeś wymagającym dyrektorem i teściem, ale wymagającym mądrze i życzliwie, bez strachu, z ojcowskim spokojem.

                     Twoje odejście to nieodżałowana strata, będę Cię nosić w sercu i w swojej pamięci na zawsze. Jeszcze tak niedawno doglądałeś swoim czujnym okiem wszystkiego w Arkonie.

                     Jutro jak zawsze będzie dzwonił dzwonek, uczniowie powrócą do sal, w ogrodzie panuje piękna zima. A niebawem Twój ukochany ogród będzie się budził do życia, zakwitną pięknie  rododendrony, azalie, hortensje, róże i dziesiątki kwiatów rabat szkolnych. Przylecą ptaki, wszystko będzie normalnie, tak jak zwykle…  ale jakie to złudne, nigdy tak samo nie będzie. Tego pożegnania nie było w planie. Śmierć przyszła niespodziewanie, niechciana, za wcześnie, przekreślając Twoje plany i marzenia. Miałeś nauczyć Antka grać na pianinie, odwiedzić ukochane miejsca – Murzasichle, Szentendre, Starą Leśną. Twoja księżniczka Benia wciąż czeka na Ciebie z utęsknieniem.

            Zapewniam Cię o mojej wdzięczności i pamięci, o dbaniu o Arkonę.  Pozostawiasz ciepły i trwały ślad w moim sercu.

             

            Nie mówię żegnaj, lecz do zobaczenia. Kasia